Nie mogę w to uwierzyć.
Właśnie kieruję się w kierunku szkoły na rozmowę z dyrektorem.
Moja jedyna córka, trzynastoletnia Eve, połamała komuś rękę.
Nadal nie mogę w to uwierzyć. Podjechałam pod szkołę. Wysiadłam
z auta, po czym szybko ale dumnie wkroczyłam na teren szkoły. Gdy
byłam pod gabinetem dyrektora zaczęłam się zastanawiać jak ja ją
wychowałam. Zapukałam a gdy usłyszałam ciche „proszę”
weszłam. Pierwsze co zobaczyłam to siedzącą Eve, z spokojnym
wyrazem twarzy. Nie wiedziałam jak ona mogła wtedy siedzieć tak
spokojnie, przywitałam się z dyrektorem.
-Dzień dobry.
-Ach, Dzień dobry, pani
Aghata? Mama Eve?
-Tak to ja. Prowadziłam
zacięta rozmowę z dyrektorem na temat zachowania Eve, a ta nic
sobie z tego nie robiła. Byłam zła na siebie, bo myślałam, że to
ja zawiniłam w wychowaniu jej. Wspólnie z dyrektorem
zadecydowaliśmy że wyślemy Eve, do psychiatryka na trzy lata. Była
to bardzo trudna decyzja, ale wiedziałam że to dla jej dobra. Eve
była jakby nieobecna na tej rozmowie, w ogóle się nie odzywała.
Zabrałam ją do domu gdzie miała się spakować. Ona po prostu
weszła, od razu do swojego pokoju, poszłam za nią. Trudno będzie
mi się z nią pożegnać. Gdy weszłam zdziwiło mnie to co tam
zastałam. Była tam już spakowana Eve. Nie wiedziałam, że tak
szybko się spakuję. Wyszła mijając mnie w progu i mówiąc:
„Któregoś dnia zobaczymy się w piekle”. No nie powiem zdziwiło
mnie to. Ale najgorsze jest to, że już nigdy jej nie zobaczyłam.
Prolog ciekawy, a jednak przerażający. Z początku pisałaś, że idzie do dyrektorki, a później matka gadała z dyrektorem ;) Zjadłaś przecinki przed "że".
OdpowiedzUsuń"Była tam już spakowana Eve, nie wiedziałam że tak szybko się spakuję."- Podzieliłabym to na dwa zdania. "Była tam już spakowana Eve. Nie wiedziałam, że tak szybko się spakuje."
W sumie to ta końcówka się rzuciła mi w oczy i brak przecinków przed "że" oraz ta dyrektorka zamieniona w ułamku sekundy w dyrektora ;) Ale tak to super, choć szkoda, że tak krótko. Czekam na next'a :* <3
Dziękuję za komentarz. Z chęcią będę się posługiwać twoimi wskazówkami, a co do dyrektorki... nie zauważyłam tego ;-;. ^^ poprawię to w najbliższym czasie ^^
UsuńMam nadzieję, że się nie zniechęcisz do pisania jeśli będę czasem szukać jakichś błędów w twoich dalszych postach? Bo serio jestem cieakwa dalszego rozwoju wydarzeń ^^
UsuńJasne że nie <3 nawet bardzo się cieszę, bo czasami nie wyłapię jakiś błędów... No dokładnie ^^
UsuńSuper będę czytać: *
OdpowiedzUsuńJej ^^ Nawet nie wiesz jak się cieszę <3
UsuńNo ciekwy prolog
OdpowiedzUsuńDzięki ^^
Usuń